wtorek, 20 lutego 2018

Wintercamp 2018


   Jak szybko przekonać się czy faktycznie turystyka zimowa to coś dla nas, nauczyć podstaw pierwszej pomocy w górach,  dokonać wyboru sprzętu i zasad biwakowania, a jednocześnie poznać masę fajnych i inspirujących ludzi i cudownie się przy tym bawić? Jechać na Wintercamp!
Wintercamp to największy w Polsce, zorganizowany biwak zimowy umiejscowiony w cudnych widokowo Gorcach, przy schronisku na górze Turbacz.
 Zainteresowanie Wintercampem jest bardzo duże, więc aby mieć szansę wziąć udziału, trzeba zapisać się kilka miesięcy wcześniej. Uwierzcie mi jednak, że warto :-)





Jak śpi się zimą w namiocie?


    Całkiem fajnie :-) Pod kilkoma warunkami.
    Zdecydowanie warto zainwestować w porządny, ciepły i wygodny śpiwór. Ale i sam śpiwór, nawet najcieplejszy, nie wystarczy. Namiot powinien być dobrze przygotowany, solidnie zamocowany, podłoże dobrze wygładzone, a pod śpiwór koniecznie trzeba podłożyć porządną izolację; ze dwie karimaty, matę samopompującą, folię NRC itp.



    Ja osobiście nie znoszę bałaganu w namiocie, poza tym szukanie skarpetek, rękawiczek, termosu, latarki czy czegokolwiek innego w minusowej temperaturze jest średnio przyjemne. Dlatego warto skupić się chwilę nad organizacją w namiocie- posegregować przedmioty, popakować do dodatkowych torebek, podwiesić w namiocie i pochować do bocznych kieszeni. Ubranie, które zamierzamy założyć na siebie najlepiej schować do śpiwora, bo uwiercie mi zakładanie na siebie zimnych, przymarzniętych spodni nie jest fajne. Generalnie do śpiwora chowamy wszystko co powinno być w miarę ciepłe; ubranie, skarpety, rękawiczki, gaz do kuchenki, baterie, powerbanki (gdy jest za niska temperatura mogą nie działać).
     Jak chodzi o higienę to zdecydowanie polecam używanie mokrych chusteczek (które też najlepiej trzymać w śpiworze). Zdecydowanie odradzam używanie dezodorantów; w kulce zamarznie, sztyft zamarznie, a spray będzie tak zimny, że odmrozi nam pachy :-D Biwakujemy i musimy po prostu "przełknąć" to, że nie będziemy pachnieć :-) Można korzystać z łazienki w schronisku, chyba, że zdecydujemy się próbować biwakować "na prawdę".



    Polecam zabieranie ze sobą do namiotu na noc termosu z herbatą. W momencie gdyby temperatura spadła i pogorszyły się warunki pogodowe parę łyków gorącej herbaty może okazać się wręcz zbawienne.
     A co z potrzebami fizjologicznymi? No cóż są- potrzeby będą, więc trzeba się po pierwsze przygotować, a po drugie przełamać. Butelka (przynajmniej 0,6l ), słoik lub wiadereczko z pokrywką będą bardzo przydatne. "Grubsze sprawy" trzeba oczywiście załatwić przed wejściem do namiotu na noc, "siusiu" trzeba już ogarniać w namiocie, a przy dużych mrozach nawet i w śpiworze.  Oczywiście na Wintercampie można po prostu ubrać ciuchy i podreptać do schroniska, ale lepiej się jednak przygotować, bo wstawanie w środku nocy do łazienki oddalonej o kilkadziesiąt metrów przy dużym mrozie jest strasznie. Ja zdecydowałam się na namiot i serio nie  ma w tym nic strasznego





Co się robi na Wintercampie?


     Program Wintercampu składał się z bloków szkoleń (mniej więcej w godz. 9-12, 13-16, każdy uczestnik zapisywał się na 3 szkolenia i ewentualnie dodatkowo na szkolenie wspinaczkowe), części integracyjnej (spotkanie zapoznawcze, ognisko, konkursy, zabawy, mnóstwo czasu na śniegu) oraz prelekcji i spotkań z podróżnikami.



  Na konkursach i zawodach można było wygrać bardzo fajne nagrody i wyobraźcie sobie, że ja zgarnęłam aż trzy! Wygrałam koszulkę w zawodach turlania się na śniegu, czołówkę firmy Petzl w zawodach podciągania na dziabach oraz plecak The North Face w zawodach tableboulderowych. Poza tym odbyły się jeszcze zawody zjazdu na byle czym, zawody we wspinaczce lodowej, dwie zabawy terenowe dla zespołów oraz konkurs budowania figur śnieżnych.



   Wieczorne prelekcje i spotkania z podróżnikami skupiały bardzo liczną publiczność i były niezwykle interesujące. Mnie chyba najbardziej zapadło w pamięć spotkanie z himalaistą, panem Januszem Majerem.



Szkolenia, w których można było wziąć udział:

  • biwakowe
   Bardzo ciekawe szkolenie na którym rozmawialiśmy o wszystkim co związane jest z biwakowaniem, ze szczególnym uwzględnieniem warunków górskich i zimowych. Dodatkowo w terenie uczyliśmy się budować jamy śnieżne, chodzić w rakach i posługiwać się czekanem. Dla mnie większość rzeczy nie była nowością, ale myślę, że dla osób, które dopiero planują rozpocząć przygodę z górami zimą był to bardzo interesujący i pomocny wstęp.



  • sprzętowe
  Z wyboru tego szkolenia akurat nie byłam bardzo zadowolona, ponieważ w zasadzie dotyczyło głównie wyboru odzieży, obuwia, śpiworów i namiotu. Dla totalnie początkujących z pewnością przydatne choć większość osób na Wintercampie dysponowała już takim sprzętem.
  • lawinowe
  Bardzo fajnie przeprowadzone szkolenie z metod poszukiwania osób zasypanych przez lawinę. Poza zajęciami praktycznymi wysłuchaliśmy krótkiego wykładu na temat genezy lawin i miejsc ich powstawania. Bardzo przydatne i ciekawe.
  • skitourowe
 Nie byłam i żałuję. Uczestnicy tego szkolenia byli zachwyceni.
  • medyczne 
  Nie byłam z uwagi na to, iż szkoleń medycznych i dotyczących pierwszej pomocy i pierwszej pomocy w górach miałam kilka. Ale myślę, że spokojnie mogłabym polecić bo uczestnicy byli bardzo zadowoleni.
  • wspinaczkowe 
Wspinaczka lodowa na specjalnie do tego przygotowanej ściance. Czad!





Wszystkich z Was, którzy czują w sobie zamiłowanie do outdooru i zimowej turystyki zachęcam do wzięcia udziału w Wintercamp. Będziecie mieli szansę przekonać się czy to naprawdę coś dla Was, poznacie wiele fajnych osób, będziecie mieć szansę rozmowy z doświadczonymi podróżnikami i zdobędziecie podstawy od których możecie zacząć swoją przygodę z turystyką zimową.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania lub chcielibyście żebym dopisała coś więcej- piszcie!

                                                                                            
                                                                                                                             Pozdrawiam


                                                                                                                                 Karolina

2 komentarze:

  1. Dobry materiał i fajne wspomnienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się i czyta i ogląda. Fajnie że jeszcze ktoś "bloguje" gdzie na pewno więcej treści niż na instagramie. Mimo że mi daleko do takich biwaków, spinaczek to i tak fajnie to wszystko wiedzieć

    OdpowiedzUsuń