czwartek, 12 listopada 2015

Pielęgnacja ciała Fitlook

   Pomyślałam, że uchylę nieco rąbka tajemnicy i opowiem trochę o pielęgnacji ciała i o tym jak dbam o nie przed konkursem Fitlook.

Dla tych, którzy czytają mojego bloga po raz pierwszy: Fitlook to konkurs dla fitness modelek i modeli, który odbędzie się 14 listopada w Warszawie. Więcej na temat konkursu możesz przeczytaj na jego oficjalnej stronie http://fitlook.com.pl/.






Ujędrnianie



    Początkowo w planie miałam serię zabiegów kosmetycznych, ale z uwagi na totalnie pełny grafik zajęć, na ten luksus nie mogłam już sobie pozwolić. Postanowiłam więc zrobić  domowe SPA. Plusem takiego rozwiązania jest to, że zabiegi mogłam  robić późnym wieczorem lub gdy po prostu miałam "luźną" godzinę- do własnej łazienki nie trzeba się umawiać z wyprzedzeniem :-)  Drugą pozytywną stroną domowego SPA jest niewątpliwie oszczędność pieniędzy, bo za cenę jednego zabiegu w gabinecie można zakupić cały zestaw kosmetyków.

Zaprojektowany przeze mnie zabieg składał się z mocnego peelingu, maski oraz olejku lub balsamu na zakończenie.





Zabieg krok po kroku:

1) mocny peelingu skóry na udach oraz pośladkach. Peeling wykonywałam też częściowo przy użyciu rękawicy do masażu. W ostatniej części masowałam peelingiem całe nogi.
2) zmycie peelingu, osuszenie skóry
3) nałożenie maski na uda i pośladki, a następnie owinięcie się ciepłym ręcznikiem
4) czas działania maski- 30 min ( ten czas wykorzystywałam w zależności od możliwości; na odpoczynek, na odkurzanie i inne domowe czynności, pracę przy komputerze)
5) spłukanie maski i nałożenie balsamu ujędrniającego (dzień) lub olejku (noc)

Moje kosmetyki: 

- kawowy, remodelujący peeling do ciała GEOMAR
- antycellulitowe błoto z alg morskich GEOMAR
- tonizujący olejek do ciała Clarins/ wyszczuplający balsam Clarins






     Na rynku znajdziesz wiele podobnych kosmetyków, zarówno droższych jak i tańszych.  Tak naprawdę nie marka ma znaczenie, ale to czy dany produkt będzie Ci odpowiadał. Ja lubię peelingi gruboziarniste (np cukrowy) , z dodatkiem olejku, dzięki temu skóra po zabiegu jest napięta i dodatkowo natłuszczona.
Świetnym pomysłem jest zakup kosmetyków profesjonalnych- są one zazwyczaj pakowane w większe opakowania, a ich cena korzystniejsza. Osobiście chętnie wybieram kosmetyki polskiej firmy Bielenda, których wersje gabinetowe możesz zakupić m.in na Allegro bądź w sklepach internetowych np tutaj lub właśnie wspomniany GEOMAR.



Zadaniem tych zabiegów nie ma być jako takie wyszczuplenie (zresztą szczerze, to nie oczekiwałabym, że jakikolwiek kosmetyk będzie miał takie działanie), ale widoczna poprawa kondycji skóry, jej ujędrnienie, wygładzenie i poprawa napięcia.





Opalenizna



     Unikam słońca, solarium stosuję baaaardzo rzadko i głównie wtedy, gdy jestem w Norwegii i brakuje mi światła. Ale wiadomo, że sportowa sylwetka prezentuje się o wiele lepiej z opalenizną. Zdecydowałam się więc opcję opalania natryskowego, wybierając gabinet J'Adore Insitute w Krakowie.
Przed zabiegiem należy wykonać peeling całego ciała, a na sam zabieg udać się w bardzo luźnym ubraniu w ciemnym kolorze. Spryskiwanie trwa dosłownie kilkanaście minut. Barwnik nakładany jest warstwami więc można stopniować kolor opalenizny w zależności od upodobania. Na koniec zabiegu następuje suszenie, po którym trzeba odczekać jeszcze około 20 minut. Nie zalecam planować niczego do kilku godzin po zabiegu- lepiej udać się jak najszybciej do domu i zdjąć ubranie tak, aby kolor spokojnie się ustabilizował na skórze. Prysznic można wziąć dopiero po 8 godzinach od zabiegu i najlepiej w ogóle nie zbliżać się do wody przez kilka godzin (jeżeli się ochlapiemy wodą np myjąc ręce to od razu na ciele pojawią się białe kropki).
Z ostateczną opinią wstrzymam się do soboty, ale na chwilę obecną jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na tę metodę.

Złocista, zdrowa opalenizna bez słońca dzięki opalaniu natryskowemu





Gładka skóra



     Każda z metod usuwania zbędnych włosków ma swoje zalety i wady. Jedne są szybkie i bezbolesne, ale mniej trwałe, inne znowu choć trwalsze to wiążą się z ryzykiem podrażnienia. Są też skuteczne metody, takie jak laser, które jednak są dość drogie. 
Osobiście zdecydowałam się na depilację laserową pach i bikini i muszę przyznać, że już po 3 zabiegach jestem zachwycona efektem. Jeden zabieg wykonuje się co 3 miesiące. Przy moim aktywnym trybie życie jest to wspaniałe rozwiązanie i już mogę zdradzić, że mam skarbonkę z napisem "nogi". Więcej odnośnie depilacji laserowej możesz dowiedzieć się wchodząc na stronę gabinetu, w którym zabiegi mam wykonywane Estetica Studio ( i który de facto naprawdę, szczerze polecam).
Do tej pory do nóg używałam po prostu zwykłej maszynki do golenia, Gilette Venus Embrace. Przed konkursem zdecydowałam się jednak na depilację woskiem. Głównie dlatego żeby mieć trochę dłużej spokój i uniknąć ewentualnego podrażnienia, tym bardziej, że czeka mnie jeszcze opalanie natryskowe. Zabieg do najprzyjemniejszych nie należy, ale zdecydowanie jest do przejścia. Efektem  jest piękna i gładka skóra na kilka tygodni. Niewątpliwym minusem zabiegu jest to iż włoski trzeba zapuścić, a sam zabieg może powodować podrażnienie skóry utrzymujące się nawet kilka dni.








1 komentarz: