czwartek, 6 sierpnia 2015

Wypijmy na zdrowie czyli co nam daje picie wody


    Woda- nie mogę napisać nic na temat zdrowego stylu życia, sportu, ani urody jeżeli wcześniej nie zacznę od tego jak ważne jest dla nas picie wody.

     Temat może Ci  się wydać  nudny i przewałkowany na dziesiątą stronę, niestety z moich obserwacji wynika, że wody pijemy wciąż bardzo mało. Co prawda od jakiegoś czasu picie wody zrobiło się modne, jednak szczególnie popularne jest wśród osób zainteresowanych zdrowym stylem życia i/lub sportem, pozostała większość pije nadal bardzo mało wody w stosunku do ogólnie przyjmowanych płynów. Na polskich stołach wciąż królują soki i napoje gazowane. Podczas ostatniego wyjazdu na urlop wielokrotnie zastanawiałam się jak ludzie są w stanie wytrzymać w takich temperaturach bez odpowiedniego nawodnienia. Na palcach jednej ręki mogłam zliczyć osoby, które na pokładzie samolotu (lot trwał 4,5 godziny) miały ze sobą butelkę wody (ci, którzy podróżowali z dziećmi mieli przeważnie napoje gazowane) Tylko nieliczni przyjmowali wodę, którą częstowały stewardessy. Podobną tendencję zaobserwowałam w hotelu oraz podczas posiłków. Mała, półlitrowa butelka wody na wielogodzinną sesję na słońcu, lampka wina do kolacji. That’s it!

 Jeżeli należysz do "wodopijców" to co napiszę poniżej nie będzie dla Ciebie żadną nowością. Jeżeli do tej pory piłaś raczej małe ilości wody mam nadzieję, że to co zawarłam w tym poście przekona Cię do zmiany.




     O tym, że woda jest dla nas niezbędna do życia  i powinnyśmy ją spożywać nie potrzeba dużo mówić. Woda stanowi 60-70% naszego ciała, a że tracimy ją w najróżniejszy sposób, konieczne jest jej stałe uzupełnianie. W zasadzie ten argument powinien być w zupełności wystarczający, aby zacząć pić wodę.

Woda jest Ci potrzebna, ponieważ Twoje ciało składa się w dużym procencie z wody!

    Nie będę więc po raz kolejny powielać innych artykułów na temat tego, dlaczego powinnyśmy pić wodę i jakie funkcje spełnia ona w naszym ciele (o tym możesz przeczytać więcej tutaj ).

Chcę się podzielić z Tobą moimi spostrzeżeniami odnośnie widocznych korzyści jakie ja uzyskałam z picia wody.

Co się zmieniło, gdy zaczęłam pić wodę


    Po pierwsze zniknęły moje, niegdyś uporczywe, bóle głowy (chyba mogłabym to nazwać migreną). Bóle zaczynały się znienacka, narastały w szybkim tempie i wyłączały mnie z funkcjonowania na cały dzień. Nie byłam w stanie poradzić sobie z nimi żadnymi, dostępnymi w aptece lekami przeciwbólowymi. Odkąd zaczęłam regularnie pić wodę bóle przestały się pojawiać. Prawdopodobnie bóle głowy wynikały w moim przypadku z odwodnienia, którego nie byłam świadoma.

   Kolejną, bardzo istotną dla nas kobiet, kwestią jest zatrzymywanie wody. Czasem ni stąd ni zowąd nie możemy zmieścić się w spodnie, które nosiłyśmy dzień wcześniej, skóra na brzuchu wydaje się jakby napompowana. Z pewnością wiesz o czym mowa. Oczywiście nie wyeliminowałam zatrzymywania wody całkowicie (bo w końcu jest to poniekąd naturalny element funkcjonowania naszego, kobiecego organizmu), ale z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że jest dużo, dużo lepiej. Wahania pomiędzy poszczególnymi dniami cyklu są bardzo małe i krótkotrwałe. 

   Następna sprawa- cellulit i jędrność ciała. (Heh aż pojawiła mi się gęsia skóra, gdy napisałam słowo "cellulit") Tak, tak ja też go mam ;-) Najrozmaitsze kremy, żele, po których nie mogłam spać z zimna, peelingi, które zdzierały wszystko oprócz cellulitu, zabiegi kosmetycznie przynosiły raczej znikomy efekt, wynikający bardziej z powierzchniowego wygładzenia skóry. I tu znowu bohaterem okazuje się woda. Po kilku tygodniach picia większej ilości wody zauważyłam poprawę w strategicznych okolicach. Yeah!

    Wyraźnie poprawiła mi się cera. Jest miększa w dotyku, bardziej sprężysta i zdecydowanie lepiej oczyszczona co dla mnie osoby, która całe życie zmagała się z problemami typu nadmierna tłustość, zanieczyszczenie skóry i trądzik, jest wspaniałą odmianą. Napięcie, koloryt i  jędrność też zdecydowanie zmieniły się na plus.

    Przestałam  dużo solić. Kiedyś uwielbiałam słone jedzenie. Wszystko soliłam ta mocno, że osoby, które częstowałam przyrządzonymi przeze mnie potrawami miały kłopoty z ich zjedzeniem. Serio. A już chyba szczytem szczytów było solenie sałatek, jedzenie słonych frytek i popcornu. Najprawdopodobniej mój organizm bronił się w ten sposób przez utratą wody, skoro wiedział, że zbyt wiele nowej nie dostanie. Ufff jak dobrze, że ten czas mam już za sobą.

Podsumowując: dobroczynne działanie wody nie jest jakimś książkowym bla bla bla...
Picie wody przekłada się w widoczny sposób na naszą kondycję, zdrowie oraz wygląd.





Jak nauczyć się pić wodę?


     O tym jakie rodzaje wody są dostępne na rynku i, którą z nich wybrać możesz posłuchać tutaj


     Co ma jednak zrobić osoba, która po prostu nie lubi wody? Może to brzmi dziwnie, ale pomimo tego, że woda praktycznie nie ma smaku, można jej nie lubić. Ja sama kiedyś nie lubiłam wody, piłam jedynie colę ( i inne napoje gazowane), soki owocowe, kawę i ewentualnie herbatę. Pamiętam jak ponad 8 lat temu zaczęłam wyjeżdżać do Norwegii i nie mogłam się nadziwić temu, że wszyscy non stop popijali wodę, której nie znosiłam  (a by the way Norwegowie patrzyli z niedowierzaniem na ilości coli jakie piłam). Zaczęłam powoli uczyć się nawyku picia wody i obecnie nie potrafiłabym już powrócić do starych przyzwyczajeń z colą i sokami na czele.


Poniżej podam Ci kilka sposobów, jakie możesz wypróbować, aby przyzwyczaić się i wytworzyć u siebie nawyk picia woda.
  • Do zwykłej lub gazowanej wody możesz dodać do niewielką ilość syropu owocowego. Najlepszym wyjściem będzie tutaj użycie syropu/soku domowej roboty, ale jeżeli nie masz takiego wybierz po prostu lepszej jakości ze sklepu. Stopniowo staraj się zmniejszać ilość dodawanego syropu.
  • Znajdź temperaturę wody jaka Ci odpowiada. Jedni lubią bardzo zimną wodę z lodem, inni wypiją jedynie taką w temperaturze pokojowej. Ja osobiście nie lubię bardzo zimnej wody i nawet w upały piję taką, która nie została schłodzona.
  • Aby poprawić smak wody możesz do niej dodać listki mięty, limonkę, cytrynę, plastry pomarańczy, świeże maliny, itp. Dzięki temu woda nabierze wspaniałego orzeźwiającego smaku bez dodatku cukru, a sposób jej podania będzie bardzo zachęcający.
  • Kupuj butelki z „dziubkiem” lub zaopatrz się w bidon, który będziesz stale napełniać. Naucz się mieć go przy sobie jak najczęściej i sięgaj często po małe łyki wody. Ja nawet po własnym mieszkaniu poruszam się z takim „poidełkiem”
  • W restauracjach zaczynaj zawsze  od dzbanka wody. Możesz ją zacząć popijać w oczekiwaniu na zamówioną potrawę.
  • Analogicznie w domu przygotowując stół do posiłku, bez względu do którego, stawiaj na stole wodę i szklanki.


Enjoy :-)

3 komentarze:

  1. Gdzie kupiłaś taki świetny bidon???Oj staram się pić wodę ale nie zawsze wychodzi. Pozdrawiam, Marzena.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyrobienie nawyków pomoże być fit i zdrowym :)

    OdpowiedzUsuń