piątek, 28 sierpnia 2015

Sport? I co ja z tego będę mieć?

     Odpowiedź jest prosta- bardzo dużo.

    Każdy wie, że aktywność fizyczna jest bardzo ważna w życiu człowieka. Zapewne słyszałaś o tym w szkole, w telewizji, w radiu, z reklam, czytasz w najrozmaitszych magazynach. Sprawa wydaje się banalna, ale mimo to, bardzo wiele osób nie potrafi wziąć sobie tego do serca i po prostu zacząć się ruszać.
Ile razy sama przesuwałaś „dzień zero”, dzień kiedy zaczniesz ćwiczyć, na jutro?


   Pomyślałam, że opowiem Ci dziś o tym, jakie korzyści sport  wniósł do mojego życia i w jaki sposób może pomóc również Tobie. Nie chodzi tutaj tylko o wyłącznie o piękną sylwetkę, siłę, wytrzymałość czy zgubienie kilku kilogramów.


Uwierz mi- sport da Ci o wiele więcej niż zgrabną figurę i dobrą kondycję. Wiele z tego, czego nauczysz się uprawiając sport, będziesz mogła przełożyć na inne aspekty swojego życia.





Dążenie do celu i wytrwałość


     „Słomiany zapał”- idealne określenie mojej osoby sprzed 3 lat. Zaczynałam mnóstwo rzeczy i nie potrafiłam skończyć. Nie umiałam "spojrzeć w przyszłość", obrać celu i podążać za nim, bardzo szybko traciłam zapał. Po wielkim "WOW" wszystko błyskawicznie wracało do początkowego stanu. 

   Gdy zaczęłam trenować, bardzo szybko zorientowałam się, że aby coś osiągnąć muszę określić cel i skupić się na działaniu, sukcesywnie, dzień pod dniu podążać w jego kierunku.
Pamiętam jak zapisałam się na zawody narciarskie i mając przed sobą mniej więcej rok, usiadłam z kartką papieru i zaczęłam planować zarys treningów na 12 miesięcy. Był to chyba pierwszy taki moment w moim życiu! Realizując ten plan zdarzały mi się upadki  i wzloty, były momenty, że miałam dość, były takie, gdy najnormalniej w świecie mi się nie chciało. Ale dzień po dniu zaciskałam zęby i szłam dalej.

    Dzięki temu zrozumiałam, że aby coś osiągnąć trzeba wytrwale dążyć do zamierzonego celu i nie tracić zapału, nawet, gdy ten cel jest dość odległy.


Radzenie sobie z porażką


     Porażka zdarza się każdemu, pytanie tylko jak ją przyjmiemy i co zrobimy dalej. 
Kiedyś tak bałam się porażki, że nawet nie przychodziło mi do głowy próbować. A później ciągle żałowałam.
    Teraz wiem, że aby osiągnąć coś, trzeba walczyć do skutku. Jeżeli Ci się nie udaje to zmień podejście, sposób działania, zaatakuj temat od innej strony, ale absolutnie się nie poddawaj! 


Wiara we własne możliwości


    Cóż tu dużo pisać? Obierasz kierunek, dążysz do celu, udaje Ci się go osiągnąć- nabierasz wiary w swoje możliwości.

    Jeszcze kilka lat temu myślałam: "nigdy nie wezmę udziału w zawodach", "nie pokonam swoich słabości", "nie znajdę pracy", "nie uda mi się z prawem jazdy", "nie nauczę się języka obcego".
Teraz postawę jaką wynoszę ze sportu, jestem w stanie przenieść także na inne płaszczyzny.
I to na prawdę działa.


Gospodarowanie czasem


    Paradoksalnie im więcej mam zajęć, tym jestem lepiej zorganizowana. Wiążę się to najprawdopodobniej ze świadomością ogromu obowiązków i koniecznością planowania, która znika gdy dysponuje się większą ilością czasu. Idę do pracy, robię zakupy, jadę na trening, wracam i gotuję posiłki na następny dzień. Wszystko notuję w kalendarzu, aby jak najlepiej dopasować zajęcia i najefektywniej wykorzystać czas.


Odpoczynek


    Gdy pracujesz, trenujesz i zajmujesz się domem, Twoje życie toczy się na wysokich obrotach, musisz raz na czas porządnie odpocząć. Kiedyś nie potrafiłam korzystać z wolnego czasu, każdą luźną chwilę musiałam czymś zapełnić- spotkaniami towarzyskimi,  zakupami, porządkami. Mówiłam sobie, że nie lubię się nudzić, że nie lubię leżeć, siedzieć w domu itd. Ciągle byłam spięta i nie potrafiłam się zrelaksować.

    Dzięki temu, że ćwiczę i słucham swojego ciała, nauczyłam się porządnie, efektywnie odpoczywać. Znajduję czas dla siebie- zaszywam się w domu lub w górach, leżę w ciszy, odpoczywam, czytam. Zdarza mi się drzemka w ciągu dnia (ok 30 min), dzięki czemu szybko się regeneruję. Wychodzę z założenia, że jeżeli moje życie ma być wysokiej jakości to potrzebuję wysokiej jakości odpoczynku.

Własne ciało



    Trenując i stosując dietę musisz obserwować swoje ciało. Dzięki temu uczysz się jego reakcji i stajesz się bardziej świadoma tego jak ono funkcjonuje.



Stres


     Nic tak dobrze nie wpływa na stres jak aktywność fizyczna. Mocny trening siłowy, ciężki interwał albo po prostu jogging z dobrą muzyką w słuchawkach lub kilkugodzinny marsz po górach- każda z tych aktywności ma na mnie zbawienny wpływ.
Spróbuj!


Apetyt



    Po latach zmagania się z zaburzeniami odżywiania, strachu przed dodatkowymi kilogramami, życiu na ciągłej diecie, mój metabolizm mocno zwolnił. Dodatkowo nadmiar pracy i stres powodowały spadek apetytu i niechęć do jedzenia. 

   Moje początki "treningowo-jedzeniowe" na pewno nie należały do najłatwiejszych.  Z jednej strony zaczęłam trenować i potrzebowałam dodatkowych kalorii, z drugiej natomiast panicznie bałam się jeść więcej. Bywało różnie, ale z czasem, stopniowo powiększałam dzienny jadłospis. Apetyt mi się poprawił, jadłam więcej i częściej, a sylwetka zmieniała się jedynie na korzyść.
Teraz uwielbiam jeść i po tym wszystkim co przeszłam wreszcie czuję się spokojna.




Zdrowie


     W tym miejscu opowiem Ci o mojej Mamie, która zmagała się z poważnymi problemami z kręgosłupem, cierpiała z powodu bólu i groziła jej operacja. Bardzo chciałam jej pomóc i wpadł mi do głowy pewien pomysł, a mianowicie- nordic walking. Zakupiłam Mamie kijki, pomogłam nauczyć odpowiedniej techniki. Dodatkowo Mama zaczęła chodzić też na specjalną gimnastykę.
Po kilku miesiącach wzmocnione mięśnie odciążyły kręgosłup. Lekarz oglądający wyniki badań mojej Mamy przecierał oczy ze zdumienia.


Hobby



   Wszelkiego rodzaju sporty są wspaniałym sposobem spędzania wolnego czasu. Wcale niekoniecznie musisz chodzi na siłownię, opcji jest bardzo wiele. Zajęcia z tańca (np coraz bardziej ostatnio popularnych bachaty lub salsy ), basen, zajęcia fitness, wspinaczka, sztuki walki, rower, piesze wędrówki- masz cały wachlarz możliwości.

   Ja osobiście, oprócz standardowych treningów na siłowni, uwielbiam biegać, jeździć na biegówkach i chodzić po górach.


Nowe znajomości


     Uprawianie sportu jest doskonałym sposobem na poznawanie nowych ludzi. I najlepsze jest to, że będą oni mieli na pewno, przynajmniej jedno takie samo hobby co Ty.


Ach ta pewność siebie...



    I taka wisienka na torcie...

    Gdy ćwiczysz Twoje ciało nabiera pięknych kształtów, skóra staje się gładka i napięta, masz większy apetyt więc jest szansa, że dzięki lepszej podaży składników odżywczych poprawi się Twoja cera, włosy i paznokcie. Będziesz coraz silniejsza zarówno fizycznie jak i psychicznie.
Dzięki temu poczujesz się pewna siebie i atrakcyjna.







Same plusy, prawda?



                                                                                                                    Pozdrawiam serdecznie

                                                                                                                                 Karolina

2 komentarze:

  1. Co myślisz o ,,dywanówkach"- myślisz że można dzięki nim poprawić sylwetkę?Masz cudowną figurę -podziwiam i mega szacunek za wykonana pracę. Pozdrawiam Marzena

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze to nie jestem zwolenniczką ćwiczeń w domu dla osób, które nie ćwiczyły wcześniej. Głównie dlatego, że ćwiczenia wykonywane są wtedy bez jakiejkolwiek pomocy co może sprowadzać się do tego, że będą wykonywane nieprawidłowo. A wtedy raz, że można sobie zrobić krzywdę, a dwa że załapać złe nawyki w temacie techniki, które później ciężko jest skorygować. Dodatkowo warto potraktować ćwiczenia jako sposób na spędzenie chwili wolnego, "wyjście z domu" i poznanie nowych ludzi. Sam trening (pływanie, zajęcia fitness itp) to zazwyczaj ok 1 godziny. Wiem, że w naszym zapracowanym i zabieganych życiu ciągle brakuje nam czasu, ale przy dobrej organizacji te 3 h tygodniowo uda się znaleźć. Po jakimś czasie, gdy jest się trochę bardziej obytym z ćwiczeniami można cześć wykonywać samemu, bo nie ma już dużego ryzyka, że coś się będzie robił niepoprawnie.

    OdpowiedzUsuń